Witam,

chciałem zacząć od tego, że notka ta będzie krótka i opóźniona ze względu na fakt, że czynnie zaangażowani jesteśmy we wszelkiego rodzaju akcje dotyczące przede wszystkich ACTA, ale i SOPY oraz PIPY (a to wymaga czasu).

Nasze podejście do piractwa jest jasne i proste – jako producent oprogramowania uważamy, że piractwo jest czymś nielegalnym i trzeba je potępiać. Jest to taka sama forma kradzieży, jak kradzież dóbr materialnych. Nie ważne tutaj, czy chodzi o muzykę, oprogramowanie, teksty czy inne dobra chronione przez prawa autorskie.

Jeżeli chodzi o ACTA, SOPA i PIPA to jesteśmy jej zdecydowanymi przeciwnikami. Tutaj skupimy się na najbardziej nas dotyczącej – ACTA-cie. Nie można powołując się na prawa autorskie blokować i karać osoby nie związane z tym procederem. Chodzi nam tutaj o możliwość podnoszenia do odpowiedzialności providera usług internetowych, czy autorów serwisów, na których nielegalne treści zostały udostępnione. W szczególności narzuca się tutaj przykład MegaUpload, czy powiązany z nim MegaVideo. Jest to przykład serwisów, które szanowały prawe autorskie, miały prosty sposób zgłaszania ich łamania i szybko (oraz w miarę często) usuwały treści, których ktoś nie powinien był wrzucać. Ta sytuacja jasno i klarownie pokazuje, że nie była to strona typu agregowanie nielegalnych treści, a legalna strona, która nie była de facto w stanie usunąć wszystkich treści. Prowadzi to do niezdrowej konkurencji, gdzie wielka korporacja może bez problemu blokować szybko wyrastającą konkurencję. Konkurencja jest czymś dobrym, jeżeli jest konkurencją fair i w zgodzie z moralnością.

Kolejnym faktem jest ograniczanie swobód obywatelskich i inwigilacja. Nie chodzi tutaj o osoby, które „coś zrobiły”. Wcale nie trzeba mieć niczego na sumieniu, aby obawiać się kontroli i cenzury, do której tak na prawdę np. providerzy zostaną zmuszeni. Obawiać należy się tego dlatego, że jest to cofanie się o kilkadziesiąt lat w stronę cenzury i filtrowania wszystkiego, co można zrobić.

Następną sprawą są zapisy, które są tak niedokładne, że pozwalają np. Celnikom na dowolną ich interpretację (bo jak odebrać „rozsądną opłatę”, czy „rozsądny czas”?).

Ostatnią kwestią jest to, w jaki niedemokratyczny sposób ów umowa była negocjowana. Jest to przykład bezprawnego wprowadzania prawa, czyli de facto zaprzeczenia podstaw demokracji.

Podsumowując, The First Path Technologies jest przeciwnikiem ACTA, uważając, że walka z piractwem jest obowiązkiem prawa, ale trzeba zawsze zachować równowagę takiego samego traktowania zarówno posiadaczy praw autorskich, jak i Użytkowników ich dzieł. Nie można nikogo traktować jako potencjalnego przestępcę, a winę za piractwo powinna ponosić osoba, która czynnie i z pełną świadomością łamie prawa autorskie, a nie osoby postronne, które de facto nie mogą się przed tym obronić.

 

Pozdrawiam,
Jakub Król z The First Path Technologies.

Reklamy